|
Blog > Komentarze do wpisu
chowam się znów do skorupki jak ślimak, który czułkami natknął się na przeszkodę w skorupce mam czas na przemyślenia... spokojnie zmywam czerwień z paznokci i ust, brązy z powiek, czerń z rzęs, rozczesuję włosy, robię to długo, delektując się każdym ruchem, jakbym na nowo odnajdywała się w tej fizyczności... w mojej skorupce urządzam porządki, biegając ze szmatą, mopem i śmierdzącymi dezynfekcją środkami... systematycznie, powoli, w rytmie, który sparwia mi przyjemność, moja skorupka nabiera blasku; robię to tak długo, aż myśli jaśnieją, krystalizują się i wracają na wybrane przeze mnie tory... wreszcie w skorupce siadam przy laptopie i pozwalam palcom biegać po klawiaturze... środa, 28 października 2009, poswojemu
|
|