|
Blog > Komentarze do wpisu
koncentruję się na pracy, na dziecku, na mieszkanku; piszę, dzwonię jak szalona, łapię kontakty, umawiam spotkania, robię listy rzeczy do zrobienia, pomysłów do zrealizowania, listy zakupów, wrzucam kolejne pranie, odkurzam, zmywam, gotuję, układam puzzle z Małą, rysujemy, kleimy z plasteliny, spacerujemy, robimy porządki, podlewamy kwiaty, sadzimy kiełki, wcinamy czekoladę... ... a pośród tych zajęć, nieoczekiwanie, wracają obrazy, drżenia, wspomnienia... flashback - jak błysk, jak mignięcie, trwa tak krótko... pamięć ciała jest tysiąckrotnie silniejsza od racjonalnego umysłu... czuję jego dłoń na moim pośladku, słyszę, jak szepcze mi cudowne świństewka do ucha, widzę te jego obłędne, kolorowe oczy, kiedy jest we mnie, głaszczę włosy, tarmoszę włosy, chwytam za włosy, całuję, liżę, jestem jego oddechem, jestem... ... i jakby wyrzucona z innego świata wracam nagle do rzeczywistości pełnej potencjalnych innych możliwości... poniedziałek, 02 listopada 2009, poswojemu
|
|
jakbym czytała swoje słowa...
;*